To nie jest tekst o tym, że nie warto mówić „przepraszam”. Bo warto. Czasem naprawdę robimy lub mówimy coś, co wyrządza komuś krzywdę, nieraz swoim zachowaniem przekraczamy czyjeś granice. Tylko że słowo „przepraszam” wypowiadamy również w sytuacjach, kiedy nie ma nic do naprawienia – przepraszamy za swoje uczucia, za swoje opinie, za to, jakie/jacy jesteśmy. A kobiety robią to częściej niż mężczyźni.
Kiedy zaczęłam interesować się stereotypami dotyczącymi kobiet i tym, jak są obecne w naszej codzienności, było to jedno z moich pierwszych odkryć. Ja sama w kółko przepraszam. Ale nie tylko w sytuacjach, kiedy to słowo wydaje się adekwatne i ważne. Przepraszam nie tylko po to, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie albo słowa, i nie po to, żeby przyznać się do błędu i spróbować go naprawić.
Przepraszam za wszystko
Dzwonię do znajomej: „Przepraszam, że ci przeszkadzam”. Koleżanka odwiedza mnie w domu: „Przepraszam za bałagan”. Na schodach potrąca mnie rozpędzony student – i znowu JA przepraszam! Dopiero po chwili dociera do mnie, że naprawdę nie mam za co. Zdarza się, że w trakcie zajęć, które prowadzę, padają słowa: „Przepraszam, czy mogę o coś zapytać?”.
Badanie Kariny Schumann i Michaela Rossa [1] pokazuje, że kobiety przepraszają częściej niż mężczyźni. I to wcale nie dlatego, że mężczyźni mają większy problem, by przyznać się do błędu.
Okazuje się, że kobiety znajdują o wiele więcej powodów, by przepraszać – częściej uznają, że ich zachowanie było niewłaściwe, więcej sytuacji sprawia, że czują się winne, częściej sądzą, że kogoś skrzywdziły.
Również w symulowanej sytuacji konfliktu to kobiety częściej przepraszały, wybaczały i dążyły do zgody.
Miła, grzeczna i uprzejma
Większość kobiet z mojego pokolenia tak została wychowana. Kiedy byłam mała, od dziewczynek oczekiwano, żeby były spokojne, ciche, nie sprawiały kłopotu. Słyszałam, że trzeba być miłą, uśmiechać się, ustępować i się nie kłócić. W dorosłym życiu ja i wiele kobiet, które znam, mamy kłopot ze stawianiem granic, dbaniem o własne potrzeby, mówieniem o tym, co czujemy i myślimy. A jeśli już to robimy, to za to przepraszamy.
Warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób używamy tego słowa, bo na głębszym poziomie „przepraszam” pokazuje naszą pozycję wobec świata.
„Przepraszam” może znaczyć: „nie chcę swoją osobą nikomu robić kłopotu” i mówić o tym, że uznajemy siebie i swoje potrzeby za mniej ważne niż innych i ich potrzeby. Niektóre „przepraszam” mówią o tym, że nie uznajemy swojego prawa do własnych uczuć, własnej opinii i zadawania ważnych pytań. Być może to pozostałość po tych wszystkich: nie przerywaj, nie dopytuj, nie odzywaj się niepytana, siedź cicho, które słyszałyśmy w dzieciństwie?
Za każdym razem, kiedy przepraszamy, bierzemy na siebie odpowiedzialność, a czasem nawet winę, za to, za co przepraszamy. Tylko czy rzeczywiście jesteśmy odpowiedzialne za rzeczy, za które przepraszamy? Czy we wszystkim, za co przepraszamy, jest nasza wina?
Za co nie trzeba przepraszać
W 24. numerze „Kosmosu dla dziewczynek” postanowiłam przyjrzeć się przepraszaniu. Napisałam:
„«Przepraszam» to słowo przeznaczone na okazję, kiedy chcesz naprawić jakąś krzywdę. Każdy człowiek popełnia błędy, na szczęście większość z nich daje się naprawić. Jeśli sprawiłaś komuś przykrość, powiedziałaś coś raniącego, zrobiłaś coś naprawdę niefajnego, wtedy warto powiedzieć «przepraszam»”.
Ktoś może uznać, że to drobiazg, kwestia językowa. Ale w redakcji tworzącej magazyn dla dziewczynek sądzimy, że to, jakim językiem mówimy, ma wpływ na rzeczywistość, w której żyjemy. Zależy nam, by dziewczynki wiedziały, że są takie rzeczy, za które nie muszą przepraszać – bo nie ma w nich niczyjej „winy”.
Za co nie trzeba przepraszać?
- za uczucia – za to, że się cieszysz, boisz, złościsz
- za to, że masz swoje zdanie, nie zawsze takie jak inni
- za to, że kiedy czegoś nie chcesz, odmawiasz
- za to, że nie wszystko i nie wszystkich lubisz
- za to, że nie wszystko wiesz, nie wszystko umiesz
- za to, że kiedy czegoś nie wiesz, pytasz
- za to, że czasem czegoś potrzebujesz
Pomyśl o przepraszaniu
A w jakich sytuacjach ty przepraszasz? Jeśli używasz tego słowa, to dlaczego i po co? Jakie twoje uczucia za nim stoją? Za co przepraszają znane ci kobiety, mężczyźni, chłopcy i dziewczynki? Daj sobie chwilę, bo przyjrzeć się sobie i swojej komunikacji pod tym kątem, może przyniesie ci to jakąś ciekawą obserwację lub refleksję. Pomyśl o swoich przekonaniach – za co trzeba, za co warto przepraszać?