Raport dziennikarski o przemocy relacyjnej dziewczynek
Kiedy decydowałam się na pracę nad raportem o przemocy relacyjnej wśród dziewczynek, wiedziałam, że dotknę rzeczy uniwersalnych i bardzo trudnych. Nie spodziewałam się jednak, że na jeden post na Facebooku o poszukiwaniu takich historii odpowie tak wiele matek dziewczynek, które aktualnie mierzą się z jakąś formą prześladowania, i dorosłych kobiet, które mają podobne doświadczenia z czasów szkolnych. Że trafią do mnie historie, które mną wstrząsną. Że uruchomi się we mnie mała dziewczynka zalegająca w łóżku, bo Kasia lub Dorota znowu przyjaźnią się bardziej ze sobą nawzajem niż ze mną. Że będę mieć kłopot z samą definicją tego, kiedy właściwie mamy do czynienia z przemocą relacyjną. Wydaje ci się prosta? No to spójrz na poniższe przykłady.
Halinka wchodzi do sali, dziewczyny w klasie zatykają nos. Halince jest przykro. Koleżanki mówią, że przecież nie zatkały nosa z powodu Halinki, tylko akurat coś w klasie brzydko zapachniało. Czy to ich wina, że zbiegło się to z wejściem Halinki do klasy?
Kiedy Zosia przychodzi do szkoły, zauważa, że wszystkie koleżanki mają na sobie coś zielonego. Ona jest ubrana w czerwoną koszulkę i jeansy. Czuje się wykluczona, ale nie bardzo wie, komu i co ma na ten temat powiedzieć. Bo koleżanki wcale nie zaprzeczają, owszem, tak się umówiły, ale czy muszą wszystkich o tym informować?
Kiedy Magda podchodzi do dziewczyn, te zawsze przerywają rozmowę. Ale… czy nie mogą po prostu przestać mówić?
– Przemoc w wykonaniu dziewczynek jest często dość nieuchwytna. Trudno ją nazwać przemocą, zgłosić rodzicowi czy komukolwiek w szkole. Umyka twardym definicjom przemocy albo przekraczania cudzych granic – mówi mi Agnieszka Misiak, psycholożka dziecięca, autorka kursów online dla rodziców i specjalistów oraz autorka książki przygodowej dla dzieci.
Wtóruje jej amerykańska psycholożka, autorka książki Wredne dziewczyny i twoja córka Katie Hurley. „Częścią problemu jest to, że agresja relacyjna wywołuje poczucie niepewności i dezorientacji. Dziewczynki, rodzice i nauczyciele często nie potrafią określić, czy dane niemiłe zachowanie było zwykłym nietaktem wynikającym z braku zaawansowanych umiejętności społecznych, czy umyślną próbą skrzywdzenia innego dziecka”.
– Wyobraźmy sobie, że ta Halinka idzie do pedagożki i opowiada o tym, że koleżanki zatykały nosy – mówi Misiak. – Koleżanki patrzą na panią pedagog wielkimi oczami i mówią, że do głowy by im nie przyszło taką przykrość robić Halinie! Nigdy by tak nie zrobiły! Dlaczego się je o to podejrzewa? One przysięgają, że akurat brzydko pachniało, a czy ktoś im udowodni, że nie pachniało? I Halina nie dość, że doświadczyła przemocy, a wszystkie 25 osób w klasie dostało jasną sugestię, że jest śmierdzielem, na co nikt zareagował, to koniec końców wychodzi na histeryczkę i donosicielkę. Albo koleżanki mówią: „e, to był taki żarcik”. I wtedy Halina wychodzi na osobę, która nie odróżnia żartu od tego, co nim nie jest.
– No, ale może pedagożka wyczuje, że to jednak było przekroczenie granic – mówię z nadzieją.
– Może. Ale może też mieć poczucie, że nie stało się znowu nic takiego, by przychodzić i całą przerwę zajmować, kiedy pod gabinetem czekają naprawdę cierpiące dzieci – odpowiada Misiak.
Czym jest przemoc relacyjna? Jak może wyglądać? Jakie przynosi konsekwencje tym, które jej doświadczają? Dlaczego dziewczynki wzajemnie się gnębią? I jak można je mądrze wesprzeć? Właśnie tym zajmę się na stronach tego raportu.
*
Fundacja Kosmos dla dziewczynek co roku publikuje raport dziennikarski, który jest pogłębioną analizą wybranego przez nas problemu.
Poruszamy zawsze tematy, którymi naprawdę żyją dziewczynki. Jesteśmy blisko nich i wiemy, jakie sprawy są dla nich najważniejsze.
W tym roku znakomita reporterka Maria Hawranek prześwietliła temat przemocy relacyjnej. Z badań wynika, że doświadczają jej coraz młodsze dziewczynki, i to w różnych rolach. Ta forma przemocy jest wyjątkowo nieuchwytna i łatwa do zbagatelizowania, a jednocześnie wyjątkowo raniąca i przysparzająca cierpień.
Dlatego z raportu można dowiedzieć się między innymi:
- jaka jest skala zjawiska
- jakie formy przybiera przemoc relacyjna i jak się objawia (manipulacje, obgadywanie, wykluczanie, zmiana sojuszy, rozsiewanie plotek i inne)
- jakie są skutki przemocy relacyjnej dla dziewcząt — zarówno tych, które doświadczają jej w roli ofiar, jak i sprawczyń (przy czym role mogą być wymienne)
- jak reagować i jak nie reagować na przemoc relacyjną, aby naprawdę wspierać dziewczynki
- co mogą zrobić rodzice i opiekunowie
- co może się wydarzyć w szkole
- skuteczne koła ratunkowe — świadectwo dziewcząt doświadczających przemocy relacyjnej i ich mam.
Skąd to wiemy? W raporcie znajdują się:
- relacje samych dziewczynek — bezcenne!
- relacje rodziców
- porady psycholożki Agnieszki Misiak, psychoterapeutki dziecięcej, autorki kursów online dla rodziców i specjalistów, szkoleń, webinarów, warsztatów i e‑booków
- wyniki licznych badań naukowych
- wnioski z książki Wredne dziewczyny i twoja córka autorstwa Katie Hurley, amerykańskiej naukowczyni zgłębiającej temat od lat.






